Gdzie dziś idziemy jeść? cz.1

Czas na poważny temat:

Alpaca_On_TardisObrazek jest może luźnym nawiązaniem, ale tematem dzisiejszej notki jest to, co można tutaj zjeść.

Zacznimy od tego, że niczym w cywilizowanych krajach, je się tutaj śniadanie, hirugohan (czyli posiłek w południe), a potem coś, co nazywamy uroczo obiadokolacją. Trzy posiłki dziennie, z czego dwa ciepłe, spożywane regularnie są podstawą dobrze wykonywanej pracy. Oprócz tego wyróżniamy także oyatsu, czyli przekąski koło 16 oraz podjadanie przed snem (jest słowo yashoku, ale oznacza późną kolację, to nie to samo…).

O ile to, co jesz na śniadanie jest zupełnie twoją sprawą, to lancz już często jest spożywany ze współpracownikami. Ruszajmy więc, zaczynając od klasyki!

1. カレーライス (kare raisu), czyli ryż i curry, przy czym każdy Hindus da sobie przestrzelić łydkę, ale będzie twierdził, że koło indyjskiego curry to nawet nie leżało. W ogólnym przypadku, jeżeli jest ryż, brązowa breja i je się to łyżką (a nie pałeczkami), to jest to właśnie kare. http://en.wikipedia.org/wiki/Japanese_curry

2. ラーメン (ramen), drugie najpopularniejsze danie wśród Japończyków, przybyło prosto z Chin. Wygląda tak:

Zdjęcie 13.05.2013 19 55 34albo tak:

IMG_0542

albo jakkolwiek inaczej, bo z ramenem jest jak z rockiem progresywnym – definicji nie ma, ale rock progresywny to muzyka, którą grają zespoły z nurtu rocka progresywnego, a ramen to potrawa serwowana w ramen-shoppu. W każdym jest trochę inna, więc można trafić na najróżniejsze wersje. Często danie wybiera się w automacie przy wejściu, potem przekazuje się tylko numerek obsłudze. W kraju, w którym nie funkcjonują napiwki to całkiem wygodne.

3. Okonomiyaki, czyli niezidentyfikowana mieszanina wielu różnych składników, ktore są wspólnie smażone:

IMG_6109W tym egzemplarzu było wiele rzeczy, łącznie z ruszającymi się różowymi płatkami czegoś. Na pewno był kalmar, krewetki, makaron, jajko, dwa rodzaje majonezu, imbir, kilka rodzajów warzyw i japońskie grzyby (to sprawa na oddzielną notkę…). Ciężkie, przepłnione różnymi smakami i dostępne tylko w porze kolacji – gdy zapytałem czy możemy pójść na okonomiyaki na lunch, w pierwszej chwili zapanowała niezręczna cisza.

Zdjęcie 11.05.2013 19 37 47A to zdjęcie pieska. Teraz spać, ale kolejna część wkrótce! 🙂

Reklamy

7 thoughts on “Gdzie dziś idziemy jeść? cz.1

  1. Chciałeś zjeść okonomiyaki na lunch, a oni jeszcze psa nie przygotowali, no nie robi się tak Adam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s