Wyprawa do Miasta

W drugiej połowie września byliśmy w Tokio. Sześć i pół dnia „wakacji”, dzięki długiemu weekendowi kosztowało nas tylko trzy dni urlopu! Pogoda dopisała, mieliśmy fantastycznego couchsurfingowego hosta, ale zaraz po powrocie pomyślałem – w końcu odpocznę. Bo Tokio nie da się zwiedzić na spokojnie. Gdzie się nie wybierzesz, wszędzie znajdzie się jakieś miejsce, które cię wciągnie, wymęczy, wymemle i wypluje padniętego. A każda dzielnica jest z czegoś znana i w każdej czekają inne atrakcje.
tokyo-subway-mapZ drugiej strony patrząc, Tokio to takie Sendai, tylko wielkie, i większość tokijskich rzeczy można robić w i u nas, tylko w skali nano. Namiastkę Ginzy, dzielnicy z ekskluzywnymi sklepami, mamy, drapacze chmur też są, domy handlowe (tak, tak, nie jakieś tam „galerie”, tylko prawdziwe domy handlowe…) i dzielnica rozrywkowa także, a w dodatku mamy też dzielnicę cmentarną! Ba, nawet w niej mieszkam. I mimo, że bez wątpienia Tokio warto zobaczyć, i to przynajmniej przez tydzień i intensywnie, to wygodniej mieszkać w mniejszym mieście.
130 132 93 95 97 98 101 102 103 108 109 111 116 118 122 126No i jeszcze jedno – w Tokio jest dużo obcokrajowców. Po mieszkaniu pół roku w mieście, gdzie jest ich jak na lekarstwo, można się odzwyczaić i nawet czuć niezbyt komfortowo.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s