Tydzień ważnych wydarzeń

Przede wszystkim – dzisiaj zrobiło się względnie ciepło. Po południu, w pełnym słońcu dało się czuć wiosnę/jesień, a było koło 10 stopni. Powyżej zera, zapewniam radiosłuchaczy z Polski. Rzecz jasna w moim pokoju, który ma asymetryczną charakterystykę cieplną, wieczorem znów było zimno, ale zrobiłem przeciąg i póki co jest znośnie.

Dziś była też obrona jednego z naszych doktorantów. Koniec trzeciego roku studiów za pasem, praca już napisana, więc czas na obronę. Tak jak u nas była otwarta, tyle że nie ma przepisu nakazującego przychodzić na każdą obronę pozostałym doktorantom (bo i po co…), a w komisji siedzi dwóch-trzech profesorów. Co mnie trochę zdziwiło, bo na moim egzaminie wstępnym było ich ponad dwudziestu. Czas na prezentację to 25 minut (i tenże czas jest respektowany), potem 15 minut dyskusji i koniec. Kolega miał w dorobku dwa artykuły wypuszczone i trzy kolejne złożone (jednym zdaje się celuje w Nature Chemistry, zobaczymy co z tego wyjdzie), więc problemów z obroną mieć nie powinien.

Mnie z kolei ten tydzień upłynął na hodowli. Oprócz dłubania w syntezie, hoduję po nocach kryształ. Rozwiązanie jego struktury będzie bardzo cennym wynikiem, tyle że oprócz mnie próbuje go wyhodować także osoba, która się na tym zna i póki co najlepszym jej wynikiem był elegancki monokryształ o wymiarach 0,3 x 0,4 x 0,01 mm. Podobno za cienki, żeby go ziksrejować.

Jestem zachwycony, widząc w jaki sposób u nas nawiązuje się współpracę z innymi labami. Jak potrzebujemy jakiegoś sprzętu (a sami za wiele nie mamy), to zaraz mój szef wysyła maile i za kilka godzin mamy namiary do kogo uderzyć. Wczoraj wiozłem przez kampus na wózku mikroskop polaryzacyjny, jutro idziemy skorzystać z maszyny, która jest jednocześnie dyfraktometrem i kalorymetrem różnicowym (XRD-DSC). Jeszcze do końca nie wiem co mam mierzyć, ale mój szef jest bardzo zapalony do tego pomysłu, więc do jutra wymyślę coś. A że to wycieczka do ważnego labu, to nie idziemy sami, tylko z naszym superszefem jako ogniwem łączącym nas z superszefem tamtego labu.

Dziś też zagadałem naszych magistrantów, gdzie będą pracować po skończeniu studiów. Każde z zapytanej czwórki będzie pracować w dużej japońskiej firmie, z których największa jest Mitsui Chemicals. Z jednej strony to fajnie wiedzieć, że ma się pracę już po skończeniu studiów, a z drugiej w międzyczasie może się ta chemia znudzić. A pracy szybko zmieniać nie wypada. Podobno po 3-5 latach można już próbować, ale do tego czasu trzeba się męczyć…

I na koniec zdjęcie z lotu z Osaki do Sendai:
Zdjęcie 07.01.2014, 12 51 02

Advertisements

3 thoughts on “Tydzień ważnych wydarzeń

  1. Siedzę, myślę i wychodzi mi z rozważań, że XRD-DSC musi być strasznie dziwnym urządzeniem. Zrób parę zdjęć!

  2. Nic nie wiem o dyfraktometrach i kalorymetrach rocznicowych, ale na zdjęciu jest góra Fuji proszę państwa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s