n+15 °C – część 3

Noc na plaży Nakano nie należała najprzyjemniejszych, głównie z powodu wiatru i zimna. Z tego też powodu pobudka o godzinie 6, aby zdążyć na pierwszy prom, nie nastręczała żadnych trudności. Domaszerowaliśmy do przystani i wróciliśmy na główną wyspę archipelagu, Ishigaki.

Na Ishigaki istnieje dość rozwinięta sieć linii autobusowych. Biorąc pod uwagę, że dróg jest raczej niewiele, prawie po każdej poruszają się jakieś autobusy. Czasem dwa dziennie, ale zawsze to coś. Przejazd z położonego na południu głównego miasta na samą północ kosztuje 1250 JPY, czyli ok. 12 dolarów. Warto zakupić więc bilet jednodniowy (za 1000 JPY) lub pięciodniowy (2000 JPY).
mapa_ishigaki
Z miasta Ishigaki 1 pojechaliśmy na bardzo przyjemny kemping Kokosu Birejji (Coco Village 3), tam zostawiliśmy rzeczy i udaliśmy się do zatoki Kabira 2. Obowiązuje tam zakaz kąpieli, ale ta płytka zatoka jest bardzo malownicza i w sezonie z pewnością jest tam mnóstwo turystów, chętnych do zobaczenia dna z pokładu łodzi ze szklanym kadłubem. Odpływ odsłonił duże powierzchnie plaży, przez co mogliśmy oglądać zatokę z różnych pozycji i kątów.
DSC_8493 DSC_8498 DSC_8503 DSC_8508 DSC_8513 DSC_8522 DSC_8523 DSC_8528Kolejnego dnia celem była północ wyspy: polecana w przewodnikach Sunset Beach 4 i latarnia morska w Hirakubo 5. Na plażę dostaliśmy się autobusem i poza nami nie było na niej absolutnie nikogo. Przy wejściu wisiała tabliczka informująca, że sezon zaczyna się 1 maja (wtedy też uruchamiają prysznice i sklepiki), a na razie jedyną atrakcją jest tylko łańcuch zagradzający wjazd na plażę samochodom. Wioska, w której znajdowała się plaża, świeciła pustkami. Spotkaliśmy tylko jednego psa i znak ostrzegający kierowców przed kozami.

Plaża była świetna: piasek pierwsza klasa, woda w ładnym kolorze, którego nie potrafię nazwać, i pustelniki wędrujące po plaży. Ostre skały rzucały przyjemny cień, w którym można było zostawić bagaże i ruszyć na spacer wzdłuż wybrzeża.
DSC_8545 DSC_8550 DSC_8561 DSC_8563 DSC_8617Wychodząc z plaży po prawie trzech godzinach zauważyliśmy, że przy wejściu pojawiło się kilkanaście osób, oddającym się leżeniu i siedzeniu na piasku. My skierowaliśmy się z powrotem na szosę i stopem dotarliśmy do latarni morskiej. Nasi towarzysze podróży, trójka młodych Japończyków-turystów, mieli spore kłopoty ze zlokalizowaniem swojej pozycji na mapie. Mimo naszych nieśmiałych uwag, minęli boczą drogę prowadzącą do latarni, dojechali do końca drogi (uwaga, za 100 m koniec drogi… i astfalt zamienia się w żwir, a żwir kończy się w krzakach – rzecz dla mieszkańców metropolii niecodzienna), zawrócili i minęli latarnię znów. Na szczęście tym razem usłyszeli nasz głos zachęty do zjechania we właściwą drogę i razem dotarliśmy na wzgórze, obok którego stał nasz cel podróży. Pusta przestrzeń jak okiem sięgnąć nie pasowała do japońskiego krajobrazu, do jakiego byliśmy przyzwyczajeni, ale liczne automaty z napojami (jidouhanbaiki albo jibaiki), stojące obok niewielkiego parkingu, nie pozostawiały złudzeń, gdzie nadal jesteśmy.
DSC_8627 DSC_8631 DSC_8639Tego samego dnia powróciliśmy do miasta Ishigaki, spróbowaliśmy lokalnej kuchni i kupiliśmy obowiązkowe słodkie prezenty dla naszych współpracowników w labach, by następnego dnia stawić się na lotnisku i, z dwiema przesiadkami, dotrzeć do naszego zimnego Sendai.

Jeżeli ktoś decyduje się na przyjazd do Japonii, to bez wątpienia chce poczuć tę znaną „tradycję połączoną z nowoczesnością”, zobaczyć Tokio, Osakę i co tam jeszcze będzie zaznaczone w przewodniku, ale jeżeli przyjazd do Japonii miałby trwać przynajmniej dwa tygodnie, najlepiej w okolicach kwietnia, to z czystym sumieniem mogę polecić zakup lotniczych biletów w rozsądnej cenie i zobaczenie przynajmniej kawałka tej bardzo południowej, podwójnie egzotycznej części Japonii.

Advertisements

2 thoughts on “n+15 °C – część 3

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s