Wojownicza księżniczka i tajemnicze komórki ninja

//Twórczynią dzisiejszego wpisu jest Paulina – biolog molekularny i jedyna osoba w naszym zespole, która potrafi na czwartym zdjęciu rozróżnić kolor zielony od czerwonego. Jego celem jest przybliżenie naukowego skandalu, który wstrząsnął nie tylko Japonią, a na polskich popularnych stronach opisany został dość pobieżnie.//

Trzy miesiące temu Japonia zadrżała w ekscytacji, kiedy młodziutka pani doktor Haruko Obokata zaprezentowała w Nature swoje niewiarygodne odkrycie
(Stimulus-triggered fate conversion of somatic cells into pluripotency, Bidirectional developmental potential in reprogrammed cells with acquired pluripotency) dotyczące nowej metody otrzymywania komórek macierzystych. Komórek macierzystych raczej nie trzeba nikomu przedstawiać – potencjalnie zdolne do nieograniczonej liczby podziałów i różnicowania się do innych typów komórek, nadzieja medycyny regeneracyjnej. Poprzednie metody ich pozyskiwania wymagały wyprowadzania ich z embrionów lub zmuszenia dorosłych komórek do ekspresji pewnych genów (komórki iPS). W metodzie panny Obokaty wystarczy komórki krwi myszy pobujać 30 min w lekko kwasowym roztworze i voila – mamy komórki STAP (Stimulus-triggered acquisition of pluripotency). W porównaniu z tą bajecznie prostą metodą, komórki iPS, za które 2 lata temu Shinya Yamanaka otrzymał nagrodę Nobla, wydają się niepotrzebnym zawracaniem głowy. Ach Haruko – młoda, piękna i Nobla ma w kieszeni! Z dnia na dzień stała się celebrytką, mówili o niej w telewizji, pisali w gazetach i nie mogli się nachwalić. Zaczęło się jak w bajce, a potem… potem było już tylko gorzej.

Szybko okazało się, że w dwóch artykułach opublikowanych w Nature 30 stycznia 2014 jest cała masa niedociągnięć. Parę dni po ich publikacji na blogach zaczęły pojawiać się wątpliwości związane z użytymi zdjęciami. 13 lutego RIKEN (Japoński instytut badawczy zatrudniający Obokatę) wszczął dochodzenie. Komitet rozpatrywał sześć problemów, z których cztery zostały odrzucone jako niegroźne przeoczenia. Problemy te, które obejmowały także zarzut jakoby część figur była recyklingowana z jej pracy doktorskiej, rzuciły cień na rewolucyjne odkrycie. Co więcej, zastanawiający jest fakt, że nikomu spoza grona współautorów artykułów Obokaty nie udało się do tej pory odtworzyć jej wyników, a i spośród nich tylko jeden – Charles Vacanti z Women’s Institute in Boston – twierdzi, że potrafi wytworzyć komórki STAP. Inni współautorzy, Hitoshi Niwa i Yoshiki Sasai, nie próbowali otrzymać komórek STAP w swoich laboratoriach. Teruhiko Wakayama został wciągnięty do grupy współautorów, aby wygenerować mysz chimerę opisaną w artykułach, używając komórek dostarczonych przez Obokatę. Teraz jednak, gdy szerzą się pogłoski, że zdjęcia, które przekonały go, że ma do czynienia z komórkami STAP są zaczerpnięte z jej pracy doktorskiej i dotyczą zupełnie innego eksperymentu, ma poważne wątpliwości.

Wyniki dochodzenia ujawnione 1 kwietnia na konferencji prasowej w Tokio ujawniły, że pozostałe dwa z sześciu problemów są umyślną falsyfikacją danych i stanowią zabieg niezgodny z etyką badawczą (scientific misconduct). Komitet stwierdził że pani Obokacie „brak nie tylko poczucia etyki badawczej, ale także uczciwości i pokory jako naukowcowi”. Haruko Obokata nie pojawiła się na konferencji zasłaniając się problemami zdrowotnymi, ale w pisemnym oświadczeniu stwierdziła, że nie zgadza się z przedstawionymi zarzutami.

Pierwszy zarzut dotyczył obrazu żelu elektroforetycznego. Poniższe zdjęcie przedstawia obraz żelu z artykułu Obokaty w zwiększonym kontraście. Widać, że środkowy rząd nienaturalnie się odznacza, co sugeruje, że został wycięty z innego zdjęcia i naklejony na oryginalny obraz. Obokata twierdzi, że dokonała zamiany, ponieważ ten drugi rząd był czytelniejszy i nie widzi w tym problemu.zel

Drugi zarzut dotyczył zdjęć zaczerpniętych z pracy doktorskiej Obokaty, które przedstawiały zdolność zmodyfikowanych komórek nowotworowych do rozwoju na skutek stresu wywołanego przyłożeniem pipety. Te same zdjęcia pojawiły się również w artykule z Nature i dokumentowały tę samą właściwość komórek, ale stres był wywołany umieszczeniem w kwasowym środowisku. Obokata twierdzi, że zostały użyte przez przypadek, ale fakt, że podpisy na zdjęciach zostały zmienione świadczy inaczej.fig1 fig2

To nie wszystkie wątpliwości związane z publikacjami Obokaty. Pojawiły się też zarzuty plagiatu i autoplagiatu, a także nieścisłości związane z innymi zdjęciami, które nie pojawiły się w raporcie komisji, a zostały zauważone przez osoby postronne. Na przykład komórki znakowane białkiem zielonej fluorescencji GFP po podkręceniu kontrastu i jasności święcą na czerwono:fig3

Również w jej wcześniejszych publikacjach odkryto, że niektóre figury są zmodyfikowanymi kopiami innych. Znaczna część wstępu teoretycznego jej pracy doktorskiej została skopiowana ze strony głównej National Institute of Health. W związku z tym ostatnim zarzutem Obokata wyraziła zamiar wycofania swojej pracy doktorskiej. Jeśli faktycznie to zrobi, straci tytuł doktora.

Na konferencji prasowej zwołanej 9 kwietnia Obokata rzewnie prosiła o wybaczenie za całe zamieszanie jakie spowodowała. Jej odpowiedzi na stawiane zarzuty były bardzo mętne, ale wciąż twardo twierdziła, że komórki STAP istnieją i podczas badań nad nimi udało jej się otrzymać je ponad 200 razy, czasem nawet dwa razy dziennie. Złożyła apelację prosząc RIKEN o wycofanie zarzutów i powołanie kolejnej komisji dochodzeniowej.

RIKEN ma jeszcze miesiąc na ostateczną decyzję w tej sprawie, jednak komitet jasno wyraził, że ich zadaniem jest jedynie ocena, czy wyniki nie zostały sfabrykowane, i ich decyzja nie ma nic wspólnego z tym, czy rezultat eksperymentów faktycznie potwierdzą istnienie komórek STAP. Obecnie weryfikacji tej tezy podjął się jeden ze współautorów kontrowersyjnych artykułów, Hitoshi Niwa, który ma krok po kroku odtworzyć procedurę Obokaty, opierając się na stworzonym przez nią protokole. Obokata nie będzie członkiem zespołu weryfikacyjnego, ale mogą być z nią konsultowane szczegóły techniczne. Prace zespołu mogą potrwać nawet rok.

Także czekajcie na kolejną część historii o wojowniczej księżniczce Haruko i jej tajemniczych komórkach ninja.

P.S. Na poniższej stronie niezależne zespoły badawcze publikują wyniki swoich prób otrzymania komórek STAP. Zapraszamy do czynnego udziału 🙂

http://www.ipscell.com/stap-new-data/

Informacje zestały zaczerpnięte z Nature, Science, www.japantimes.co.jp i stapcells.blogspot.jp

Advertisements

4 thoughts on “Wojownicza księżniczka i tajemnicze komórki ninja

  1. Mnie to zawsze zastanawia w jakim świecie żyją ci autorzy plagiatów, autoplagiatów i falsyfikatów licząc, że tak przełomowe odkrycie nie będzie dogłębnie sprawdzone.

    • Raz, że przełomowe odkrycie, dwa, że w Nature, trzy, że takie cwakniakowanie może znaleźć pobłażanie w niektórych krajach, ale raczej nie tu i raczej nie w Rikenie 😀 Mają ludzie pomysły, nie? Z drugiej strony jest znana i może teraz jakieś perfumy firmować albo coś.

      • Elegancko zachowali się w CERN, jak odkryli neutrina rzekomo szybsze od światła. Zamiast artykułu poprosili środowisko naukowe o weryfikację.

        A w Nipponie to nie jest tak, że jak taka komisja nakłada na ciebie infamię, to musisz popełnić seppuku?

  2. ciekawe.. chociaż przyznam się że przeczytałam, bo tytuł postu jakoś bardzo ciążowo mi się kojarzył 😉 😉 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s