Coś na pocieszenie dla tych, którzy narzekają na ery, srery i inne oreńdże olewające wieloletnich klientów.

Od zarania dziejów narzekaliśmy na naszych polskojęzycznych operatorów komórkowych, którzy zawsze rzucali najlepsze promocje nowym klientom, a starych traktowali po macoszemu. Przedłużamy umowę? Świetnie, dołożymy panu jeszcze piątaka do ceny abonamentu, i jeszcze jakieśtam superpromocyjne darmowe (w sensie za tego piątaka) minuty, ale SMSy już nie będą się liczyć do abonamentu etc., w efekcie czego ci mniej inteligentni abonenci już cieszyli się na darmowe cośtamy, a ci trochę bardziej kumaci irytowali się kolejną ukrytą podwyżką.

Co nam proponują natomiast operatorzy japońscy? Szanowni Państwo, jako przykład weźmy popularnego japońskiego operatora, Softbank (z bankiem nie ma za wiele wspólnego, choć zasadniczo też ładuje tam się kasę, tyle że przepływ odbywa się w jednym kierunku). Zbliża się koniec mojej dwuletniej umowy, wybrałem się więc do punktu obsługi, a że miałem do załatwienia z nimi jeszcze jeden biznes, to pomyślałem: pójdę, zapytam się czym mnie przekonają do zostania, to może jeszcze grzecznie wyświadczą mi przysługę z tą drugą sprawą. A, cała rozmowa była po japońsku, więc jakieś niuanse mogły mi umknąć.

Podbijam wesoło do pani, mówię, że jestem obecnym klientem i chciałbym chwilę pogadać. I słyszę: o, chce pan zerwać umowę? Myślę: no chyba nie do końca za to pani płacą. Ale odpowiadam, że wręcz przeciwnie, chciałbym zostać i dowiedzieć się, co się w takim przypadku zmieni w moim rachunku. Pokazuję zatem szczegóły mojej obecnej taryfy, pani patrzy i mówi: po dwóch latach kończy się panu ta zniżka, więc dojdzie 2000 jenów do rachunku, a po trzech latach jeszcze ta druga, wtedy jeszcze tysiąc. O, i to jest oferta dla klienta, który chce zostać. Dodatkowe 20 USD do rachunku i tyle, z perspektywą jeszce drugiej dokładki. No okej, ale przecież zostaje mi telefon i mogę się przenieść do innego oper… a właśnie że nie! Telefon zostaje, ale ma SIM-locka i nie ma opcji, żeby go zdjąć. Także albo zostaję z moim ulubionym Softbankiem i dorzucam do kubełka jeszcze trochę dolarków, albo przenoszę się do innego operatora, płacę tyle samo ile bym płacił tutaj, tylko dają mi jeszcze nową zabawkę (której oczywiście nie potrzebuję), a stara robi za podkładkę pod plejaka, żeby się w lato nie przegrzewał (bo nie mam przeca klimy). A takiego marnotrawstwa nie znoszę.

Od maja tego roku operatorzy mają być zmuszeni do zdejmowania SIM-locków w swoich telefonach po jakimś czasie. Ale czy będzie to działało wstecz, czy tylko na nowych klientów? Pożyjemy, zobaczymy. A tymczasem myślę ciepło o starej, dobrzej Erze.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s