Stypendium MEXT: część pierwsza

Tak jak obiecałem, porozgrzebuję trochę temat japońskiego rządowego stypendium MEXT (znanego też jako Monbusho bądź Monbukagakusho, od nazwy ministerstwa, które je oferuje). Powoli zbliżają się pierwsze terminy w procesie aplikacyjnym, czas więc wziąć się do roboty. Na początek kilka ogólnych uwag.

Przede wszystkim: perspektywa czasowa. Osoby, które złożą aplikację tej wiosny, przejdą proces rekrutacyjny w lecie i ewentualnie wyjadą w kwietniu przyszłego roku. Istnieje także możliwość wyjechania pół roku później, w październiku. Japońskie procedury trwają, wszystko musi być na miejscu gotowe, a co roku programem objętych jest kilkaset osób z całego świata.

Dla kogo? Istnieje kilka typów stypendium, ale to które opisuję jest przeznaczone dla przyszłych doktorantów i magistrantów z każdej dziedziny nauki. W Polsce popularniejsze raczej wśród tych pierwszych. Oficjalnie wygląda to tak, że na początku jedzie się na dwa lata jako research student, czyli bez dyplomu, a po pół roku można wskoczyć na studia magistersie lub doktoranckie i wtedy otrzymuje się przedłużenie stypendium do ich końca. Aha – studia magisterskie trwają dwa lata, doktoranckie trzy. Magistranci mogą również przedłużyć stypendium na kolejny stopień (doktoranckie), ale nie znam szczegółów.

Jak wygląda finansowanie? Oprócz wypłacanych co miesiąc śródków do życia MEXT opłaca też czesne uczelni, wpisowe i załatwia bilet lotniczy w obie strony. Stypendium spokojnie wystarcza na życie w rozsądnym stylu (czyli praca-praca-praca). Także bogactwo. Podobno też grupa badawcza, do której student-stypendysta dołącza, dostaje fundusze, ale nic więcej mi o tym nie wiadomo.

Co jeszcze? Stypendium MEXT jest odbierane jako prestiżowe. W praktyce stypendyści prezentują bardzo różny poziom. Tak czy owak, większość japońskich grup badawczych chętnie przyjmuje takich studentów. Mają już idącą za soba kasę i przeszli proces rekrutacji, więc nie może być źle. W praktyce stypendyści zazwyczaj mogą wybrać każdy uniwersytet, łącznie z legendarnym Todaiem. Jednak aby dostać się na studia dyplomowe, muszą zdać egzaminy. Każdy uniwersytet (a nawet na różnych wydziałach wygląda to różnie) ma jakąś swoją filozofię egzaminowania kandydatów. Zazwyczaj mają jednak nie trudniej, niż „zwykli” kandydaci. Mój egzamin składał się tylko z prezentacji wyników z magisterki i pytań z tym związanych, ale prawdopodobnie na innych uniwersytetach są też egzaminy pisemne.

Jeżeli kogoś zainteresowałem, to zapraszam do śledzenia bardziej szczegółowego opisu już niebawem!

Reklamy

One thought on “Stypendium MEXT: część pierwsza

  1. Pingback: Trzy lata za pasem! | Katahira 2-1-1

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s