Enoshima – na wybrzeżu oceanu.

Moja podtokijska lokalizacja jest doskonałym wycieczkowym punktem wypadowym. Pod bokiem Miasta (45 minut do Tokio i Jokohamy), rzut beretem w góry, w zasięgu 1000 jenów pociągiem podnóże góry Fudżi, a znacznie bliżej ocean. I właśnie ten ostatni, a bardziej precyzyjnie wyspa Enoshima w zatoce Sagami, był celem naszej sobotniej wycieczki.

Enoshima, ledwie oderwana od brzegu wysepka, i jej okolice mogą się pochwalić jednymi z leżących najbliżej Tokio piaszczystymi plażami. Nie ma przemysłu, nie ma fabryk ani nabrzeży portowych. Piasek nie najpiękniejszy, bo szaro-bury, ale nie ma co wybrzydzać. Jest dużo zieleni, dobry widok na otaczające zatokę półwyspy Izu i Miura. I czysta linia wzroku do góry Fudżi. O ile dopisze pogoda, a szczególnie przejrzystość powietrza.

Do miasta Enoshima można dojechać trzema liniami kolejowymi, należącymi do różnych właścicieli i używających osobnych torów i stacji. Jest Odakyu Enoshima Line, którą obsługują „normalne” pociągi kursujące do Sagami-Ono, a dalej do Shinjuku. Jest Enoshima Dentetsu Line, krętą liniępo ktorej jeżdżą krótkie tramwajowate pociągi do Fujisawy i Kamakury. Jest też Shonan Monorail, bardzo nietypowa kolej podwieszana. Nie udało mi się doczekać na przyjazd wagonika jednotorówki, aby choć zrobić zdjęcie, ale kiedyś jeszcze na spokojne podjadę w tamtą okolicę, specjalnie by się nią przejechać.

Główną atrakcją wyspy Enoshima są ścieżki spacerowe z widokami na ocean i „kontynent”, latarnia morska i skalisty brzeg na południowej jej części. Mimo dość niesprzyjającej pory, tj. sobotniego wczesnego popołudnia, nie było dzikich tłumów. U podstawy latarni odbywał się akurat koncert muzyki hawajskiej w stylu japońskim, z umiarkowaną frekwencją, ale entuzjastyczną publicznością. Zaraz obok znajdował się niewielki ogród botaniczny, założony pod koniec XIX wieku, a zniszczony w trakcie wielkiego trzęsienia ziemi 1923 roku. Rzecz dość zaskakująca – na wzgórze, leżące na środku wyspy, można było wjechać płatnymi schodami ruchomymi. Podzielone na trzy odcinki, podziemne schody ruchome z pewnością miały jakąś przewagę nad krętą ścieżką z pięknymi punktami widokowymi, bo większość Japończyków właśnie nimi wjeżdżała. Ale nie wiem co dokładnie ich w tych schodach przyciągnęło.

W zatoce pływali windsurferze oraz żeglarze, co w Japonii nie jest bardzo częstym widokiem. Albo inaczej: na takie atrakcje jest czas w klubie na uniwersytecie na pierwszych latach studiów, potem już trochę gorzej. Poznałem jednego Japończyka który żeglował, ale to „tylko” jeden. Jednak z Polska ze swoimi Mazurami i swoistą kulturą żeglarską to ma szczęście.

Enoshima nie jest punktem, który bym polecił przyjeżdżającym do Japonii na tydzień lub dwa. Nie to, żeby była słaba, ale jest mnóstwo innych rzeczy do zobaczenia. I zjedzenia. Ale jeśli ktoś zaplanował tydzień w Tokio i zmęczy się w połowie, i będzie miał dość tłumów w pociągu, hałasu na ulicy i pieszej wędrówki przez miejską dżunglę, to tu można odpocząć.

Enoshima-1 Enoshima-3 Enoshima-7 Enoshima-8 Enoshima-14 Enoshima-15 Enoshima-17 Enoshima-18 Enoshima-5 Enoshima-9Enoshima-30Enoshima-25Enoshima-20Enoshima-31

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s