Zakup sprzętu foto w Japonii – lato 2016

Ponieważ jednym z popularniejszych wpisów w ostatnich miesiącach jest ten o zakupie elektroniki w Japonii, postanowiłem go trochę rozwinąć i odświeżyć. Od tamtego czasu sporo się zmieniło: kursy walut USD/PLN i JPY/USD poszły w niekorzystnym dla kupujących w Japonii kierunku, i zamiast 3,10 zł, za 100 jenów musimy teraz zapłacić 3,60 zł. Jak ta 16-procentowa zmiana odbiła się na opłacalności zakupów w Japonii? Rzućmy okiem.

Z powodu bardzo napiętego planu (mam już wyznaczoną datę obrony!) nie dałem rady zrobić szerszego przeglądu cen sprzętu elektroniki i zostałem przy bliższym mojemu sercu sprzęcie fotograficznym. Do porównania wybrałem dwa sklepy japońskie, internetowy Amazon.co.jp i internetowo-stacjonarny Yodobashi Camera, oraz dwa polskie, internetowy Cyfrowe.pl i internetowo-stacjonarny Foto-Rimex. Sklepy stacjonarne mają tę zaletę, oczywiście oprócz możliwości pomacania i wypróbowania sprzętu, możemy zazwyczaj poprosić o inny egzemplarz np. obiektywu, który ma znany problem z autofokusem.

Do podanych tutaj cen należy poczynić dwie istotne uwagi. Yodobashi Camera przyznaje punkty, zazwyczaj w wysokości 10% wartości zakupów, które można potem u nich wydać. Oznacza to, że w koszt sprzętu jest realnie niższy, niż podana cena, ale tylko, jeśli te punkty wydamy na jakiś inny badziew. Druga uwaga dotyczy zakupów w Polsce. Od czasu do czasu krajowi dystrybutorzy organizują tzw. cashbacki, czyli promocje polegające na zwrocie części kosztu zakupu w postaci gotówki. Takie promocje przewracają trochę do góry wszelkie porównania między krajami, ale często są też krótkotrwałe. Z tego powodu ich nie uwzględniałem, ale zainteresowanym polecam zajrzeć na stronę dystrybutora, czy w przypadku zakupu w Polsce coś się nie należy. Obecnie trwające cashbacki mają, zdaje się, Nikon i Olympus.

Przeskanowałem pięciu głównych producentów sprzętu foto: Nikona, Canona, Olympusa, Sony i Pentaxa. Z każdej marki wybrałem kilka modeli z różnych półek cenowych lustrzanek lub bezlusterkowców. Tańsze aparaty w zestawie z niedrogim obiektywem, droższe tylko korpusy (oznaczone jako „body” w dalszej części tekstu).

Nikon

Nikon

Widzimy, że generalnie ceny w Japonii są nieco korzystniejsze, niż w Polsce. Oczywiście różnice rosną proporcjonalnie do wartości zakupu, więc jeżeli polujemy na jakiś bardzo drogi sprzęt, to różnica może nam pokryć prawie cały koszt biletu lotniczego. Na kupnie amatorskiego Nikona D3300 biznesu nie zrobimy (może inaczej: zrobimy, kupując go w Polsce, od dystrybutora i na gwarancji), ale D5500 i D7200 trochę bardziej kuszą. Z szeregu wyłamuje się pełnoklatkowy Nikon D610, który jest w Japonii tańszy o prawie 1500 zł, i tą różnicą przebija nawet droższego D750. Na pewno kryje się za tym jakaś głębsza filozofia, ale nie jestem w stanie przekonująco powiedzieć dlaczego tak jest.

Canon

Canon

Tu porównanie wygląda trochę inaczej. W kilku miejscach cena Yodobashiowa (przed uwzgędnieniem punktów!) przebija tę Polską, i w suuumie to dla modeli amatorskich zakup w Japionii to trochę zawracanie głowy. Jeśli jednak poszukujemy nowego 5D Mark III, to kupując go na japońskim Amazonie, zaoszczędzimy 2000 zł.

Przy porównywaniu Nikonów i Canonów należy pamiętać, że ich modele trochę zazębiają się możliwościami i cenami. Nikon D7200 plasuje się swoim potencjałem gdzieś trochę ponad Canonem 70D, D5500 trochę poniżej, potem z kolei Canon 750D i tak dalej. To uwaga niekoniecznie istotna przy porównaniu cen, ale jeśli ktoś dopiero zaczyna poważniej myśleć o fotografii, to może pomoże to przy sprzętowym rekonesansie.

Olympus

Olympus

Olympus, ze swoimi ciekawymi aparatami bezlusterkowymi, wyróżniającymi się klasycznym wyglądem i solidną, metalową obudową, jest solidnym konkurentem dla Nikona i Canona. Z ich bardziej kieszonkowymi wymiarami i stylem, który wielu się podoba, Olympusy z serii OM-D i PEN widać na ulicach Tokio w rękach turystów bardzo często. Porównanie cen nie wypada jednoznacznie; na prostszym E-M10 II oraz topowym PEN F fortuny nie zaoszczędzimy, ale już E-M1 wygląda bardzo atrakcyjnie.

Sony

Sony

Pomimo dość dużej liczby modeli aparatów, ich dostępność jest w polskich sklepach ograniczona. Oprócz stosunkowo niedrogiego Sony a6000, do porównania wziąłem dwa modele z najwyższej półki: nowy a7 II oraz jego dwukrotnie droższego bliźniaka, a7R II. Ten drugi ma trochę dodatkowych bajerów, takich jak matryca z liczbą pikseli większą, niż ludność Polski kiedykolwiek w historii (42 miliony), ale liczy za siebie dodatkowe dwie polskie średnie krajowe. Przez to też cały wykres jakoś się rozciągnął. A, jeśli ktoś chciałby kupić tego Sony w Japonii, to na pewno nie w Yodobashim 😉

Pentax

Pentax

Na koniec dawna potęga, Pentax Asahi. Obecnie chyba trochę słabuje, próbując wybić się na aparatach kolorowych, pstrokatych i takich, którym rysują się obudowy od podczepianych obiektywów, ale za piękną historię należy się szacunek. Japońskie ceny są nierówne – od mało opłacalnego topowego K-1, całkiem opłacalnego K-3.

Podsumowanie

Widać niestety, że słabszy kurs złotówki i powoli, ale dzielnie rosnący jen powoduje trochę smuteczków u wizytujących Japonię miłośników fotografii. Na domiar złego, za niecały rok japoński podatek konsumpcyjny wzrośnie z 8 do 10% i zapewne odbije się to i na cenach w Japonii, jak i w Polsce. Nadal jednak są do upolowania dobre okazje, jak choćby wspomniany tu Nikon D610.

Jeżeli ktoś myśli o zakupie aparatu, to na zakończenie polecam zajrzenie na optyczne.pl – serwis, który zajmuje się sprzętem i ma bardzo precyzyjne, dobrze opisane procedury testowe. Oprócz licznych testów, jest tam też rozległa baza aparatów i obiektywów z komentarzami i ocenami czytelników.

Advertisements

6 thoughts on “Zakup sprzętu foto w Japonii – lato 2016

  1. a co z gwarancją? kupując u polskiego dystrybutora jest to chyba bezproblemowa sprawa, ze sprzętem od nipponów chyba może być problem

  2. Ech te kursy… My planowaliśmy zakupić alphę 6000 do kręcenia filmików, bo lekka i w miarę ok. Nie wiem tylko czy lepiej w BIC camerze czy może na yahoo aukcjach czy coś 😉 (btw. odezwij się do Auspicjusza (link podany) może uda wam się jakoś zgadać i razem zrobić filmik albo jakąś inną współpracę skoro obydwoje mieszkacie w JP)

    Pozdrawiam, ciekawy blog!

    • Dzięki! Niestety chwilowo zakup sprzętu w Japonii stał się nieopłacalny, ale to pewnie przejściowe – aż do następnych zawirowań politycznych 😉
      A kanał YouTubera sprawdzę!

  3. Mój Canon 70d kupiony w Polsce ma gwarancję na całym Świecie, więc może kupiony w Japonii też by miał?
    A czy kupując sprzęt foto w Japonii możemy liczyć na Tax Free? Ja kupowałem tylko statyw więc się nad tym nie zastanawiałem. Ale za ciuchy już dostałem zwrot podatku.

    • Tak, kupując w dużych sieciach sklepów można załapać się na zwrot podatku. Ja się łapię, bo mam wizę nieodpowiednią, więc nie próbowałem.
      Z gwarancją to ciężko mi powiedzieć; mój kupiony ostatnio Fujifilm ma wyraźnie napisane, że gwarancja obowiązuje tylko w Japonii. Pewnie zależy to od polityki firmy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s