Na kalifornijskiej drodze

Po przylocie do Kalifornii nieuniknione jest błyskawiczne spotkanie z tutejszymi drogami, najczęściej jako pasażer Ubera lub Lyfta albo po prostu swojego znajomego. O ile ogólna koncepcja drogi jest taka sama, jak wszędzie na świecie (może poza niektórymi krajami Azji), o tyle zasady ruchu drogowego i zwyczaje panujące wśród kierowców mogą być cokolwiek zaskakujące.

Rzeczą bardzo rzucającą się w oczy, ale umiarkowanie uciążliwą, są imperialne jednostki miar (od imperium brytyjskiego, dla niewtajemniczonych). Na drodze najbardziej będą interesować nas mile, które charakteryzują się dość prostym przelicznikiem; 1 mila to ok. 1,6 km. Ciekawostką jest to, że na znakach dystans wyrażony liczbą nie będącą całkowitą przedstawiony jest raczej w postaci liczby mieszanej, a nie liczby ze znakiem dziesiętnym. Zamiast „Koziegłowy     1.5 mili” zobaczymy więc „Koziegłowy     1 ½ mili”. Oprócz mil będą nas interesować galony amerykańskie (ok. 3,79 litra), bo to w nich wyrażana jest objętość paliwa. Prędzej czy później natkniemy się też na jardy, stopy, cale, uncje, uncje objętości, kwarty, funty i tony amerykańskie. Wszystkie te jednostki mają swoje przeliczniki, które można zapamiętać i nawet intuicyjnie stosować… dopóki są w pierwszej potędze. Bo z funtem na cal kwadratowy czy milą na galon jest nieco trudniej. Przy okazji, czy wiecie że jeden akr to obszar odpowiadający polu prostokąta o długościach boków 1 łańcuch (bok krótszy) i 1 furlong (bok dłuższy)? To prawie tyle, co 1 morga! Czytaj dalej

Reklamy

Zakup sprzętu foto w Japonii – lato 2016

Ponieważ jednym z popularniejszych wpisów w ostatnich miesiącach jest ten o zakupie elektroniki w Japonii, postanowiłem go trochę rozwinąć i odświeżyć. Od tamtego czasu sporo się zmieniło: kursy walut USD/PLN i JPY/USD poszły w niekorzystnym dla kupujących w Japonii kierunku, i zamiast 3,10 zł, za 100 jenów musimy teraz zapłacić 3,60 zł. Jak ta 16-procentowa zmiana odbiła się na opłacalności zakupów w Japonii? Rzućmy okiem. Czytaj dalej